Lost in own thoughts

Po napisaniu 19-sto stronicowego rozdziału wyczerpał mi się entuzjazm do opowiadań z serii HP. Jak widać zmieniłam nawet nazwę bloga. Co tu będzie? Sami zobaczycie. Na razie układam wszystko w głowie i na kartkach. Nie będzie żadnego FF, to co się pojawi na Riley będzie tylko i wyłącznie moje. Mój pomysł, moi bohaterowie. I z wielką nadzieją liczę na dobre rozpoczęcie, rozwinięcie i zakończenie historii. Nie obiecuję że wam się spodoba. Nawet na to nie liczę, bo zdaję sobie sprawę że nie wszystko podpada w gust czytelników. Będzie to historia dla mnie, a jeśli wam sie spodoba to i dla was.


Riley



Layout by Me.